MENU

Fotografowanie wydarzeń z życia znajomych lub rodziny to dla mnie zawsze podwójna poprzeczka, bo mimo, że zawsze w mojej pracy daję z siebie jak najwięcej, to jakoś dla nich chciałabym jeszcze więcej z siebie wycisnąć – o ile się da. Tak ze mną jest, że każda sesja czy reportaż to dla mnie taka górska wspinaczka – zdobyłam jedną ściankę, to chcę wspiąć się jeszcze wyżej, bo im wyżej, tym szersze horyzonty i lepsze spojrzenie. W tym widzę głęboki sens – robić coraz lepsze zdjęcia, bez schematów, sztampy, aranżowania sytuacji, otworzyć się na ludzi i pozwolić im czuć się po prostu naturalnie i dobrze.
To tylko cząstka zdjęć ze ślubu i wesela Asi i Dawida. Dużo muzycznych niespodzianek, radości, zabawy i kolorów. Nawet deszcz wiedział, w których momentach ma nie padać.
Asiu i Dawidzie, bardzo się cieszę, że możemy podtrzymywać naszą znajomość – to dla mnie bezcenne.

Komentarze
Dodaj komentarz

ZAMKNIJ